Łącznie użytkowników: 115 Najnowszy użytkownik: JohnUU
TMD w sieci
Sony Wireless Stereo Headset po 3 miesiącach...
"Hear the enemy before they see you with 7.1 virtual surround sound*. Mobilize your squad during intense multiplayer gaming using the highest quality voice chat"
Tak reklamuje swoje pierwsze oficjalne słuchawki do Playstation 3 firma Sony. Po około "3 miesiącach" użytkowania tego sprzętu myślę, że jestem w stanie zweryfikować ile prawdy jest w tym opisie.
W ZESTAWIE
W mało atrakcyjnie wyglądającym pudełku znajdziemy bezprzewodowe słuchawki, adapter USB oraz instrukcje wielojęzyczną. To, że calość zapakowano dość schludnie absolutnie nie powinno przeszkadzać, natomiast brak kabla do ładowania jest delikatnym rozczarowaniem.
WYKONANIE
Same słuchawki prezetują się bardzo solidnie. Zestaw dopasowano idealnie do PS3 (slim). Matowy plastik pokrywa zewnętrzną stronę nauszników które łączy ze sobą grafitowy pałąk potęgujący elegancki wygląd słuchawek.
Wewnętrzną stronę nauszników czyli gąbkę którą odpowiednio wyprofilowano (tylnia część jest grubsza niż przednia) pokryto delikatną, oddychającą skórką. Identycznie ozdobiono estetyczny grafitowy element łączący nauszniki.
Słuchawki są lekkie i bardzo wygodne. Świetnie leżą na głowie i napewno nadają się do długich sesji z naszą ulubioną grą.
Jedynym elementem który odstaje jakościowo od całego zestawu jest jego mikrofon. Jest on rozsuwany i po pełnym wysynięciu sprawia wrażenie mało wytrzymałego.
Po lewej stronie wraz z mikrofonem umieszczono wszystkie przyciski do obsługi słuchawek czyli zamaskowany włącznik i "mute" w jednym, przełącznik między virtual surround, a stereo oraz suwaki, pierwszy odpowiedzialny za głośność dźwieku gry oraz drugi dzięki któremu zbalansujemy odpowiednio głośność gry i mowy.
Na uwagę zasługuje szczególnie ten ostatni. Jeżeli słabo słyszymy naszych znajomych poprostu przesuwamy suwak w górę, a tym samym podgłaszamy głosy innych, a przyciszamy dźwięki gry.
By przeczytać dalszą część recenzji kliknij CZYTAJ WIĘCEJ
Po około 2 tygodniach po aferze wywołanej przez klany TNT i iSm właściciel strony PLO postanowił zakończyć ligę.
Nie dortwała ona nawet do połowy. Rozegranych zostało jedynie 6. kolejek (dla naszego klanu tylko 5.) czyli nie dokończono nawet całej pierwszej rundy.
Niestety po rozwiazaniu problemu z klanami które doprowadziły do żenującego incydentu okazało się, że nowy administrator ligi Corbain mimo tego, że sam nałożył kary na te dwa klany postanowił przywrócić je do ligi.
W zbliżającej się przerwie miedzy pierwszą a rundą rewanżową postanowił zamienić graczy DLX czyli klanu którego jest liderem na graczy TNT i iSm. Tym sposobom oszusci ominęliby wszystkie kary.
Nadchodzący przekręt wywołał kolejne zamieszanie w lidze. Właściciel strony KING postanowił przerwać rozgrywki które zatraciły swój sens.
Osoby odpowiedzialne za całe zamieszanie śmieją się teraz z całej sytuacji, drwią z klanów które grały fair a nawet żalą się cełemu środowisku jak w "bezczelny" sposób zostali przyłapani na oszustwie. Niestety nie zdają sobie sprawy z tego, że takimi i podobnymi akcjami niszczą scenę konsolową w Polsce.
W niedokończonej lidze plasowaliśmy się na pierwszym miejscu. W pięciu rozegranych kolejkach zdobyliśmy 27 punktów na 30 możliwych. Żałujemy, że nie mogliśmy dokończyć całego eventu bo liczyliśmy na wysokie miejsce na sam koniec.
5. kolejka PLO w cieniu skandalu. Oszustwo nie zna granic.
Najwiekszą sensacją piątego tygodnia ligi nie były mecze. Wzrok całego światka powiązanego z rozgrywkami skupił się na aferze jaką wywołał klan TNT (The Nuclear Team) oraz ich kolega Seditero z iSm ( iSmatic ). Okazało się, że obydwa klany dopuściły się oszustwa łącząc swoje siły w meczu przeciwko drużynie FBc*, który odbył się tydzień wcześniej. TNT wygrało z FBc* 5 do 1. Niestety w 4 trybach pomagał im gracz z iSm. Liga zabrania grania w wiecej niż jednym klanie na raz.
Całe matactwo nie wyszłoby najprawdopodobniej na jaw gdyby nie głupota samych sprawców. TNT dodało do swojego składu nowy nick dla jednego z graczy. Grzesiek9315 miał grać od teraz jako bisquez. Na forum PLO nic nie wzbudzało zastrzeżeń. Błędem TNT w swoim szwindlu było wpisanie tego samego gracza na stronie klanowej jako calkiem inną osobę. Szybko połączono dane ze strony TNT z danymi Seditero z iSm. Przez dwa dni burzliwych dyskusji na forum PLO tylko jeden z graczy TNT potrafił wprost przyznać się do winy. Najbardziej zastanawiające było zachowanie liderów TNT (maciej36 i mati159) a zarazem administratorów ligi. Obydwaj zrezygnowali z funkcji moderatorskich ale jeden z nich stwierdził, iż nie wiedział o całym incydencie a drugi, że bisquez jest poprostu graczem dopisanym do ligi w nieprzepisowym czasie. Ktoś jeszcze dodał "brak składu" jako powód dla którego TNT oszukało resztę ligi. Dziwne w takim razie, że Seditero zagrał tylko w 2 pierwszych i 2 ostatnich trybach.
Główny prowodyr całego zamieszania czyli Seditero do samego końca drwił z graczy innych klanów. Twierdził, że został "wrobiony". Wmawiał innym, że oczerniają go ponieważ obawiają się iSm. Dopiero sprawdzenie IP Seditero i bisquez udowodniło jakim jest krętaczem. Właściciel PLO natychmiast usunął go z ligi oraz całej strony.
Resztka starej oraz powołana na szybko nowa administracja zmieniły wynik meczu TNT z FBc* na 4 do 2 dla Free Born Crew. Do tego klany TNT oraz iSm miały bezwzględny zakaz dodawania nowych graczy czy też zmiany swoich nicków. Tuż po ogłoszeniu tych kar obydwa zespoły zrezygnowały z ligi.
Najbardziej ponownie zaskoczyło TNT. iSm straciło lidera więc można było przypuszczać że mogą się wykruszyć. TNT zostało potraktowane przez administrację bardzo delikatnie. Kara w postaci utraty punktów za tryby w których grał nieprzepisowy gracz czyli tak naprawdę strata 4 punktów nie miała większego znaczenia dla ekipy która do tej pory radziła sobie nie najgorzej. Mieli też wiecej niż 5 osób w składzie więc z frekwencją również nie powinni mieć problemów.
Śmieszne jest to, że TNT zrezygnowało z ligi na kilka dni przed meczem z TMD. Czyżby obawiali się że bez pomocy iSm nie dadzą nam rady?
Powodu dla którego oszuści zrezygnowali z ligi możemy się tylko domyślać.
Jedno jest pewne. Mamy zero tolerancji dla kańciarzy takich jak TNT czy Seditero.
W ciągu najbliższych tygodni przeczytacie na naszej stronie szereg wywiadów z członkami The Most Dangerous, w których to dowiecie się jacy są prywatnie, co robią po za konsolą i jaki wpływ na ich życie ma bądź miało TMD.
W tym tygodniu, na pierwszy ogień idzie Strzygieł_osw czyli Paweł z Oświęcimia.
Yohnny: Witam Ciebie Strzygieł. Jesteś pierwszym klanowiczem, który zostanie zaprezentowany szerszej publiczności od strony prywatnej, tej z której znają Cię już pozostali członkowie TMD. Na początku powiedz nam, jak trafiłeś do The Most Dangerous ?
Strzygiel_osw: TMD znam od samego początku, bowiem mój brat (seba_osw - przyp. red.) był jednym z pierwszych członków "Najniebezpieczniejszych", a ja często grywałem z chłopakami na jego koncie. Tymsamym miałem wgląd na wszystko co dzieje się w klanie i z czasem zaczęło mi się to podobać. Specjalnie z myślą o TMD zakupiłem własną "czarnulkę" i zacząłem swoją przygodę z konsolowym e-gamingiem jako Strzygiel_osw. Początki nie były łatwe, a w swoim pokoju miałem wówczas jedynie stary, mały telewizor CRT. Musiało minąć sporo czasu zanim się do niego przyzwyczaiłem. Jednak nie zapominałem, że TMD jest moim głównym celem i cały czas grałem z chłopakami ciężko trenując. Gdy stwierdziłem, że jestem gotów - złożyłem podanie na forum po czym przystąpiłem do testów jako rekrut. W The Most Dangerous, jak sama nazwa wskazuje, nie ma miejsca dla pierwszego lepszego gracza, a jedno z wiodących haseł klanu brzmi: "TMD - Tylko Dla Wybranych", więc każdy przyszły członek musi wykazać się sporymi umiejętnościami i wielkim zaangażowaniem. Jak się później okazało, całe TMD z Bykiem i Dawidkiem na czele stwierdziło, że nie brakuje mi zapału oraz skilla i po decydującym "meczu rekrutacyjnym" zostałem oficjalnie przyjęty. Był to czerwiec 2009 r.
Yohnny: Czym zajmujesz się po za grą na konsoli. Jakie są Twoje zainteresowania ?
Strzygiel_osw: Na co dzień chodzę do Liceum Ogólnokształcącego i w tym roku mam maturę, więc powiedzmy że się "uczę" :D Co do zainteresowań, to zdecydowanie sport stoi na pierwszym miejscu. Zawsze spędzałem wiele godzin dziennie grając na podwórku w piłkę razem z kolegami. Od 3 klasy podstawówki zacząłem grać w hokej na lodzie, co wiązało się z codziennymi treningami, licznymi meczami, obozami, turniejami itd. Mój dzień zazwyczaj zaczynał się o szóstej rano, wychodziłem do szkoły, później prosto ze szkoły na trening. Do domu wracałem bardzo późnym popołudniem bądź nawet wieczorami, jadłem obiad i znowu łapałem za kij lecąc na podwórko grać w hokeja. I tak każdego dnia.
Gdy skończyłem gimnazjum stanąłem przed ciężkim wyborem, bowiem nie dało się pogodzić gry w hokej ze szkołą do której chciałem iść. Mój wybór padł na szkołę, więc w ten sposób zakończyłem swoją przygodę z tym pięknym sportem. Mam jednak nadzieję, że może jeszcze do niego wrócę, tym razem amatorsko - zależy czy w najbliższej przyszłości studia/praca na to pozwolą. Obecnie dalej prowadzę raczej aktywny tryb życia i w miarę jak mi czas pozwala trenuję MMA. Jestem też zapalonym kibicem (albo "kibolem", jak to lubią nas media nazywać) Unii Oświęcim (tutaj chciałem pozdrowić Pyrka ;P ). W wolnym czasie lubię obejrzeć dobry film/serial/anime czy też pograć ze znajomymi w różnego rodzaju gry (nie koniecznie elektroniczne).
Yohnny: A jak reagują Twoi bliscy na sukcesy, które osiągasz w rozgrywkach klanowych, bo masz ich już kilka na swoim koncie ?
Strzygiel_osw: Na pewno ciężko odpowiedzieć jak ogólnie bliscy reagują, bo to raczej zależy od ich indywidualnych poglądów i znajomości tematu danej osoby. Jedni podchodzą do tego z uśmiechem i kompletnie są co do tego obojętni, drudzy twierdzą że to strata czasu. Są też tacy, którzy twierdzą, że to jest "fajne". Ważne żeby samemu też do tego odpowiednio podchodzić, bo trzeba mimo wszystko pamiętać, że to tylko gra i liczy się przede wszystkim dobra zabawa, a jak już ma się takie podejście to żadna opinia osób trzecich nie będzie nam przeszkadzała. Jedni szydełkują, drudzy grają o mistrzostwo Polski w COD`a...
By przeczytać dalszą część wywiadu kliknij CZYTAJ WIĘCEJ
Czwarty mecz ligi ogranizowanej przez PLO za nami. Tym razem spotkaliśmy się z Deluxe Team (DLX). Po przegranej z tą drużyną w turnieju Search and Destroy, organizowanym przez ten sam portal byliśmy głodni rewanżu. Co więcej, liczyliśmy na wysokie zwycięstwo, bowiem w tych rozgrywkach punktowany jest każdy tryb. Niestety nie wszystko poszło po naszej myśli i problemy kadrowe pod koniec tygodnia nie pozwoliły na rozegranie odpowiednich sparingów. Na domiar złego, na meczu zabrakło zNeOx, który przewidziany był jako podstawa tego spotkania. W ostatniej chwili musiał zastąpić go gorzej przygotowany taktycznie duzyBYK. Nie osłabiło to jednak naszego apetytu i mimo wszystko liczyliśmy na efektowne 6:0.
Opis spotkania:
Dominacja na mapie Bootleg - 182:167
Mimo tego, że wygraliśmy tylko 15 punktami to od początku do końca byliśmy w prowadzeniu. Przez większość meczu trzymaliśmy kluczową środkową flagę, a jeżeli nawet DLX nam ją zabrało to nie potrafiło utrzymać jej zbyt długo.
MVP: Pyrek_GKS
SND na mapie Bakaara - 7:8
DLX zaserwowało nam dużą niespodziankę. Przy prowadzeniu 6:2 dla TMD zaczęli wygrywać rundę za rundą. Na duże brawa zasługuje MARIO-DODO, który grając sniperką utrudnił nam skutecznie taktyczne granie, zarówno w ataku jak i obronie. Do godnej podziwu gry DODO, doszły indywidualne błędy z naszej strony i niestety oddaliśmy przecwnikowi już prawie wygrany tryb.
MVP: Heniu
CTF na mapie Hardhat - 1:0
Po bardzo słabym SND zaczęliśmy grać dość ostrożnie. Wygraliśmy cały tryb donosząc tylko jedną flagę w pierwszej połowie meczu. Przez długą jej cześć zarówno jedna jak i druga drużyna trzymała flagi przeciwnika, ale ostatecznie nikomu nie udało się odbić swojej flagi. W drugiej połowie DLX napierało na nas całym teamem. Nie udało im się przebić przez naszą obronę, ktorą częściowo wspierały też osoby z ataku.
MVP: MARIO-DODO
By przeczytać dalszą część opisu meczu kliknij CZYTAJ WIĘCEJ
Tak jak przypuszczaliśmy 3 kolejka i mecz z Team Flawless przysporzył nam dużo wiecej emocji niż 2 pierwsze spotkania w lidze organizowanej przez Polską Ligę Online.
Nasz rywal w przeciwieństwie do poprzedników to "weteran" serii Call of Duty. Mierzyliśmy się z nim już nie raz i doskonale wiedzieliśmy że mecz 3 kolejki będzie naszym pierwszym poważnym spotkaniem ligowym.
Zaczęliśmy bardzo gładko od wygranej w trybie Dominacja na mapie Lockdown. Przez cały tryb kontrolowaliśmy mapę i wygraliśmy 215 do 138.
Drugi punkt zdobyliśmy w trybie Search and Destroy na mapie Underground. Na samym początku snd nie zapowiadało sie jednak na naszą wygraną. Szybko straciliśmy 3 pierwsze rundy po sporych błedach w komunikacji. Na szczeście równie szybko opanowaliśmy sytuację i do końca trybu fS zdobyło jeszcze tylko jedną rundę. Wygraliśmy 8 do 4 i przeszliśmy do kolejnej potyczki czyli Capture the Flag.
CTF na mapie Bakaara był naszą najwiekszą obawą. Mapa jest bardzo duża, nietypowa dla COD'ów, a przez to cieżka do opanowania. Po raz trzeci pokazaliśmy fS kto lepiej przygotował sie do tego spotkania. Przez cały mecz donieśliśmy 5 flag gdzie przeciwnikowi nie udało sie zebrać nawet jednej.
Druga część rozgrywki miała odbyć się na nowym hoscie. Z racji tego że Team Flawless nie dysponuje odpowiednim, wystarczająco mocnym łączem aby zapewnić komfortowe granie powtórkę 3 trybów zapewnił nam ogranizator ligi.
Granie tych samych trybów gdzie przeciwnicy najczęściej znają już swój styl przeważnie jest trudne. Tak też było tym razem. Dominację którą za pierwszym razem wygraliśmy bez najmniejszego problemu tym razem niestety przegraliśmy. fS zagrało mądrzej, do 7 minuty gry nie oddało nam najważniejszego centralnego punktu na mapie. Dopiero 3 ostatnie minuty należaly do TMD. Nie dość że udało nam sie odbić kontorolę na mapie to na kilka sekund przed końcem całkowicie zdominowaliśmy przeciwnika i tylko szczeście uratowało fS od kolejnej przegranej. Tryb zakończył sie wynikiem 177 do 175 dla fS przy 3 przejętych flagach po naszej stronie. Brakowało dokładnie 0.7 sekundy, a wynik zmieniłby się na 178 do 177 dla TMD.
Powtórka SND to dobra gra z dwóch stron i walka runda w rundę. Całość wygrana przez nasz team 8 do 5.
W ostatnim powtarzanym trybie czyli CTF znowu cieżko było ugrać równie wysoki wynik co za pierwszym razem. Zagraliśmy bardziej defensywnie. Do przerwy remisowaliśmy 1 do 1, a w drugiej połowie po doniesieniu jednej flagi broniliśmy już tylko 1 punktowej przewagi.
W następną sobotę czeka nas kolejny jeszcze bardziej wymagający przeciwnik. Deluxe Team wygrało z nami ostatni mecz rozegrany w SND Winter Cup organizowanym przez PLO. Tym razem nie zlekceważymy DLX.
Po udanej przygodzie z portalem www.polskaligaonline.pl, gdzie braliśmy udział w turnieju w MW3 w trybie Search & Destroy, TMD postanowiło zapisać się do pełnoprawnej ligi Modern Warfare 3 (5 on 5) organizowanej przez tenże portal.
W turnieju weźmie udział 16 zespołów, podzielonych na 2 grupy. Trybami, w których będziemy rywalizować będą Search & Destroy, Domination oraz Capture The Flag.
Przez najbliższe tygodnie będziecie mogli śledzić nasze poczynania w grupie A, bo do niej zostaliśmy rozlosowani. Najciekawszymi rywalami, z którymi się zmierzymy są na pewno takie klany jak TNT, DLX czy FBc, jednakże nie lekcewarzymy nikogo.
Pierwsza kolejka już w przyszłą sobotę, czyli 18.02.2012, w której to zmierzymy się z klanem Hell Of Poland.
Z żalem ogłaszamy, że po zaledwie kilku meczach, kończymy naszą przygodę z turniejem organizowanym przez stronę www.polskaligaonline.pl
Był to event, w którym graliśmy tylko jeden tryb czyli Search and Destroy.
Naszym pierwszym przeciwnikiem był nowo powstały team - Na Pełnej Kurwie (NPK) Po gładkiej wygranej, przyszła pora na TNT czyli The Nuclear Team, którzy niestety ogranili nas taktycznie.
Po spadku do drabinki przegranych, nie mogliśmy dopuścic do kolejnych wpadek. Dwa kolejne mecze z ekipami Polska Walcząca i One Hit More Deads dały nam awans do trzeciej rundy turnieju.
Naszym kolejnym i jak sie okazało ostatnim przeciwnikiem był Deluxe Team (DLX). Cały mecz zagralismy zgodnie z taktykami, przeciwnik był jednak skuteczniejszy.
Już niedługo na stronie Polskiej Ligi Online rozpoczniemy kolejne zmagania.
Tym razem czeka nas poważniejszy sprawdzian, którym będą rozgrywki ligowe.
Zdjecia z poszczególnych spotkań turnieju znajdziecie w dziale WYNIKI.
Kilka dni temu finalnie zakończyliśmy poszukiwania graczy do nowego Call of Duty, których to rezultat możecie poznać poniżej.
Naszym najnowszym nabytkiem stał się były zawodnik PL*K, KacperWielki aka Lord Vader. Trwające 2 tygodnie skrupulatne testy dały nam odpowiedź, że jest on wart bycia The Most Dangerous, gdyż widzimy w nim duży potencjał.
Zaliczyliśmy też kilka udanych powrotów. Z XBOX'a swój transfer zaliczył Pyrek_GKS, który na tamtejszej platformie dostał nowy przydomek, Mr Pajrek. Z jego powrotu cieszymy się szczególnie, ponieważ jest on gwarantem dobrych wyników i jeszcze lepszej atmosfery.
MVP czyli iNss-PL, to drugi ze starego grona, którego udało się odciągnać od nowego Battlefield'a. Nie było to łatwe, lecz obietnica stałego miejsca na szczycie tabeli okazała się być kluczowa.
Ostatnim starym graczem jest cruelTI (Skowron). Powraca po bardzo długiej przerwie ale wierzymy, że szybko dojdzie do najwyższej formy, mając w pamięci jego świetne rezultaty z poprzednich lat.
Obecny skład liczy 11 osób. 11 indywidualności. 11 wyróżniających się na Polskiej scenie graczy. Przy takiej ilości zawodników TMD jest zdeterminowane i przygotowane na grę na najwyższym poziomie.